23 lutego 2024 roku ruszyliśmy! Katowice - Ruda Kochłowice - Zabrze Makoszowy - Zabrze Biskupice - Bytom Bobrek - Tarnowskie Góry - Pyrzowice Lotnisko - Łazy - Kozioł - Dąbrowa Górnicza Wschodnia - Sosnowiec Południowy - Katowice.
Starym pociągiem, ciągniętym przez ponad półwieczną lokomotywę elektryczną, w przedziałach, które nigdy nie słyszały o czymś takim jak klimatyzacja. Przemieszczaliśmy się w większości po liniach, gdzie na co dzień ruch osobowy nie jest prowadzony. Zabraliśmy bilety, drugie śniadanie i garść humoru.
Co pozostało w głowach? Przede wszystkim Zabrze z innej perspektywy - sporo zdegradowanych, poprzemysłowych terenów, ale i wiele możliwości. I chyba słusznie nam się wydaje, że gdy je wykorzystamy, to podróżowanie po Górnym Śląsku będzie jeszcze szybsze, a transport towarów wróci z dróg na tory.
I wróciliśmy! Z główną myślą, że jeśli nad tym jednym wyjazdem trzeba było sporo popracować, by się odbył, to jakie wyzwania mają logistycy transportu, dzięki którym codziennie dojeżdżamy do pracy czy szkoły? Słowem: szacun